poniedziałek, 5 stycznia 2015

Rozdział 10 - I love you




Nicole POV's

Nie mogłam tego wytrzymać . Każdy dzień spędzony z nim był dla mnie ciężarem ,już nie chciałam dłużej być jego niewolnicą . NIE JESTEM JEGO WŁASNOŚCIĄ ! Wiem że cierpiał , ale gdy przypomniałam sobie jak ja się czułam kiedy mnie torturował , postanowiłam zapomnieć o tej myśli  .
Jego źrenice rozszerzyły się , był zszokowany tą informacją , ale musiał mnie zrozumieć .
- Justin ... Nie chcę tak dłużej żyć . Nie daję sobie już rady . Zobacz co ze mną zrobiłeś ?! Nienawidzę Cię ! Postaraj mnie zrozumieć ...... Proszę . - łkałam  przez łzy . - To koniec Justin . Puścisz mnie czy mam zawiadamiać policję ? - dodałam oschle .
- Dlaczego mi to robisz ? - spytal , wpatrując sie mnie jakby zaraz miał umrzeć .
- Dlaczego ?! Ty masz czelność pytać mnie dlaczego !? Justin spójrz na mnie ! Zrujnowałeś mi życie ! Jesteś bipolarnym chujem ! Nienawidzę Cię !  - odwróciłam wzrok , żeby nie patrzeć na jego twarz.
- Więc co teraz mam zrobić ?- szeptnął . Spojrzałam na niego .
- Wyjdż , zapomnij i nigdy nie wracaj . - odpowiedziałam z lekkim jadem w głosie .
- Nie potrafię . Nie chcę cię zapomnieć . Nicole , kocham cię ! - był opuchnięty od płaczu .
- Wyjdż .i zniknij z mojego życia . Tylko o tyle cię proszę . - powiedziałam z nutką desperacji w głosie.
Justin stał nade mną i powoli przyswajał każde słowo , które do niego skierowałam .
Wiem , że może wszystko dzieje się za szybko , ale najwyraźniej musiało tak być . Nie czułam się dobrze ( chyba nikt by się nie czuł w porządku na moim miejscu ) odrzucając Justina , ale miałam prawie stu procentową pewność , że tak będzie lepiej dla mnie ,dla niego , dla ....nas obojga . Miałam tylko nadzieję , że kiedyś to zrozumie i mi wybaczy .
Justin ciągle stał w tym samym miejscu , lecz w końcu otworzył usta .
- Jeśli uważasz to za stosowne . To w porządku , mną się nie przejmuj . Pozbieram  kawałki mojego złamanego serca ..- oh, jaki poeta . -  i odejdę . Żegnaj Nicole . - powiedział i wyszedł z sali .
 Czułam ukłucie w sercu , starałam się usprawiedliwić faktem , że mu się należało .
Tak będzie lepiej.. 
Tak będzie lepiej .... 

Powtarzałam sobie w głowie , mając nadzieje , że to prawda . Jednak nikt z nas nie wie co będzie jutro . Pomimo decyzji jaką podjęłam , źle się czuję , bo mama zawsze mi powtarzała "Ludziom warto dawać drugą szansę , nawet gdy popełnili najgorsze świństwa."
Przepraszam mamo..
Wybacz mi Justin ....

Justin POV's
Nie moge w to uwierzyć . Ona jest dziewczyną mojego życia . NIE MOGĘ JEJ STRACIĆ ! Bez niej to juz nie to samo . Moje serce jest puste bez Nicole .
Jednak z jej punktu widzenia , nie dziwię sie jej . Zasłużyłem na to . Zżera mnie sumienie , za to co jej zrobiłem . Jestem chujem ! Pieprzonym damskim bokserem , nigdy sobie tego nie wybaczę .
Przeczesałem nerwowo włosy palcami , próbując opanować emocje . Wszystko sie we mnie gotowało , byłem na siebie mega wkurwiony !
Wsiadłem do samochodu , odpaliłem silnik i z piskiem opon opuściłem szpitalny parking . Moje myśli nie pozwalały mi się skoncentrować na prowadzeniu auta .Przez przypadek włączyłem radio , w którym leciałam piosenka Eda Sheerana - Give Me Love .
"Give a little time to me or burn this out
We'll play hide and seek to turn this around
And all I want is the taste that your lips allow
My, my, my, my, oh give me love
My, my, my, my, oh give me love
My, my, my, my, ..."
- Give me love . - zaśpiewałem , czując łzy na policzku .
Prawie nic nie widziałem przez załzawione łzy , a jechałem dość szybko . W pewnym momencie zza zakrętu wyłoniły się dwa światła , zmierzające w moim kierunku .Kilka sekund później poczułem silne uderzenie i ból przepełniający całe moje ciało . Potem prawdopodobnie   straciłem przytomność .
*2 godziny później*
 - Mamy go . - było pierwszą rzeczą jaką usłyszałem , potem zobaczyłem lekarza w podeszłym wieku i kilka pielęgniarek nieco młodszych .
- Gdzie ja do cholery jestem ?! - wymamrotałem .
- W szpitalu proszę pana , miał pan wypadek , lecz kierowca drugiego auta przed chwilą wyszedł . Nie odniósł poważnych obrażeń . Ale pan za to musi zostać u nas na obserwacji 2 dni .Proszę patrzeć na światło. - rozkazał i poświecił i małą latarką w oczy . - Dobrze.... Pamięta coś pan z wypadku ? - spytał .
- Tylko światła i ból .- odpowiedziałem i pomyślałem o tym co robiłem wczoraj . Byłem u Nicole , przynajmniej nie mam amnezji . NICOLE !
- Przepraszam nie wiem pan czy jest jeszcze na oddziale Nicole Sanders? - zapytałem doktora .
- Leży mój przyjaciel ma ją pod opieką , chyba jutro ma wyjść . - odpowiedział . - A teraz przepraszam , muszę iść do innego pacjenta . Rano zrobimy panu badania , a teraz niech pan odpoczywa . Dobranoc . - dodał i opuścił salę .
Muszę iść do Nicole !
Wstałem z łóżka , gdy upewniłem się ,że nikogo nie ma w pobliżu . Zapamiętałem  numer sali , w której leży Nicole i udałem się tam . Po chwili lekko uchyliłem drzwi i zobaczyłem , że śpi . Słodko śpi .
Moje kąciki ust podniosły się do uśmiechu .
Wyglądała tak niewinnie i pięknie.Nie mogłem pozwolić jej odejść . Ona jest światłem , który rozświetla mój każdy dzień . Jestem idiotą , bo zbyt późno sobie to uświadomiłem . Jest dla mnie najważniejsza . Jest powodem , dla którego żyję .
Bez niej  nic nie ma najmniejszego sensu . Pogładziłem jej głowę i pocałowałem czoło . Postanowiłem napisać jej wiadomość na kartce i tak zrobiłem . Wziąłem kartkę i długopis , leżące na szafce nocnej i zacząłem przelewać myśli na papier .
" Kochana Nicole . 
Wiele razy Cię przepraszałem i ciągle nie czuję się z tym dobrze . Jestem potworem . Potworem , który  zniszczy Ci życie  . Ale wiesz co się okazało ? Że mam uczucia . Śmieszne , prawda ? Nie kłamałem . Naprawdę Cię kocham i żałuję tego co zrobiłem . Wiem , że nie wierzysz w  moją zmianę i nienawidzisz mnie . Jednak będę czekał .... Tak się składa , że jestem teraz w szpitalu miałem wypadek po tym jak wyjechałem od Ciebie . To musi coś znaczyć ! PRZEPRASZAM , ŻAŁUJĘ , KOCHAM , CZEKAM . 
Sala 146 . Chcę  naprawić swój błąd i ocalić Ciebie , mnie , nas . Wierzę że nam się uda , musisz tylko uwierzyć Nicole . 
                                         Justin xx ♥ " 


________________________________________________________________________________
PRZEPRASZAM!
Zaniedbałyśmy bloga  i  to baardzo . Ale jest też dobra strona , bo jest rozdział !
Więc , zanim nas powiesicie albo spalicie na stosie xdxd to miłęgo czytania ♥ .
Goodnight :* !